Dom z gliny / Ogród / Krzewy / Kalina 

Kalina



Jesienią wiotkie gałązki krzewu kaliny gną się pod ciężarem koralowych kiści, mięsistych i błyszczących  jagód. Kiedy opadną już wszystkie liście, czerwienią się nadal i chociaż  pomarszczone mrozem nadal są ozdobą  jesiennego pejzażu. Zimą żerują na nich stada ptaków, a zgubione przez nie owoce wyglądają na śniegu jak kropelki krwi. Legenda mówi, że przed wiekami kropelki krwi uroniła chrześcijańska męczennica umierając za wiarę, a od jej imienia krzew otrzymał swoją nazwę: Kalina.
Podanie to, rozpowszechnione zwłaszcza w Europie wschodniej, znał prawdopodobnie Henryk Sienkiewicz i być może dlatego bohaterce "Qvo vadis" – Ligii – nadał imię Kalina, które nosiła w swojej dalekiej słowiańskiej ojczyźnie Ligów, zanim trafiła jako zakładniczka do Rzymu.

Kalina  (Viburnum) rośnie w stanie dzikim na terenie niemal całej Europy, Azji, Północnej Afryki, a także w Północnej i Środkowej Ameryce. Przyrodnicy znają aż ponad sto gatunków tego krzewu. W Polsce występuje tylko kalina hordowina (Viburnum lautana) i kalina koralowa (Viburnum opulus)- ozdoba polnych dróg, zagajników i brzegów lasu. Gdy rośnie w dobrych warunkach może osiągnąć wysokość nawet 4 metrów.

Kalinie koralowej od dawna przypisywano liczne właściwości lecznicze. Jako niezawodny środek na różne schorzenia  umieścił ją w swoim dziele Historia naturalna Królestwa Polskiego między innymi pijar Remigiusz Ładowski (1738-1798), zalecając napary z kory i kwiatu zwłaszcza na różne kobiece dolegliwości. W medycynie ludowej herbatką z liści i jagód leczono ból gardła, powidła sporządzone z jagód uważano za znakomity środek przeczyszczający, a wywarem z kory polecano smarować głowę, by skutecznie pozbyć się łysiny. Piły też kalinowe ziele położnice, kobiety cierpiące na krwotok i tym podobne schorzenia.

W tradycyjnej kulturze, zwłaszcza u Słowian Wschodnich, kalina uważana była za symbol dziewczyny – życiodajnej siły  i płodności. W ludowych pieśniach dziewczynę, pannę młodą nazywa się często kaliną, narzeczony, swaty i drużbowie jadą  przez kalinowy most, a kalinowy zagajnik ma w piosenkach wymowę erotyczną.


W mitologii słowiańskiej krzew kaliny uważano też za roślinę słońca; niektórzy badacze wywodzą jej nazwę od koła, pod którego postacią wyobrażano często tę życiodajną gwiazdę. Związana z najpotężniejszą siłą – słońcem – była rośliną świętą, nietykalną. Oszczędzał ją nawet piorun, który nigdy w kalinę nie uderzał, można więc było w jej gąszczu znaleźć bezpieczne schronienie podczas burzy. Była też kalina znakiem nieśmiertelności; jej jagody przypominały krople krwi, symbolizując narodziny i życie. W tym kontekście motyw kalinowej gałązki z jagodami występuje w zdobnictwie, miedzy innymi w hafcie, zwłaszcza na wschodzie Europy.

Ciekawe rozwinięcie znalazł wątek kaliny-symbolu nieśmiertelności w kulturze Ukrainy. Jest tu ona uważana za znak żywotności i trwania narodu.

Według powszechnego przekonania w  kalinę wcielała się po śmierci dusza niezamężnej młodej kobiety. Sadzono więc ten krzew na mogiłach zmarłych dziewcząt (na Podlasiu także kawalerów). Wiosną okrywał się białymi kwiatami niczym dziewiczym wiankiem, by potem przystroić się w korale - odwieczną niewieścią ozdobę. Na Białorusi właśnie z jagód kaliny robiono korale, które ubierano zmarłej pannie do trumny. Zniszczenie  rosnącego na grobie krzewu uważane było za zbrodnię, a każdego kto ułamał z niego gałązkę czy zerwał jagody czekała wymierzona przez nadprzyrodzone siły surowa kara: choroba, kalectwo, a nawet śmierć. W folklorze słownym znany jest wątek krwawiącej skaleczonej gałęzi kaliny, płaczącego i skarżącego się dziewczęcym głosem krzewu. Na niektórych terenach przestrzegano nawet zakazu wąchania kwiatów kaliny; zapach powiązanej ze światem zmarłych rośliny mógł spowodować chorobę, sprowadzić śmierć.

Kalina, łącznik pomiędzy dwoma światami – życia i śmierci – była też uważana za skuteczną ochronę przed  wszelkimi złymi mocami. Sadzono ją chętnie na granicach  pól i posesji, a na Ukrainie i w wielu regionach Polski i Słowacji, między innymi na Łemkowszczyźnie,  jej gałązkami ubierano domy w dni uważane za porę szczególnego działania demonów i  czarownic. Kaliny używano  np. do majenia chat w Zielone Święta (Zesłanie Ducha Świętego) i w wigilię św. Jana Chrzciciela. Na Białorusi w koralach z jagód kaliny dziewczęta szły palić sobótki wierząc, że tak przystrojone są bezpieczne od czarów, zwłaszcza miłosnych.




 
Copyright ©2010 by Dom z gliny 3111059
Kreator Stron www